Ostatni dzień roku
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 11:23.
Kompetencja wraz z dwoma handlowcami spędza ten dzień w biurze. Mają dyżur. A nuż zadzwoni jakiś kliencior? Wszyscy nudzą się niemiłosiernie, ale okazywanie tego byłoby oznaką słabości.
Kompetencja nie toleruje słabości, nawet u siebie. Dlatego dzwoni do wszystkich swoich dwóch znajomych i skarży się (już od kilku godzin), że jest tak zawalona pracą, że nie ma na nic czasu.
Tymczasem jej podwładni czuwają. Są w pełnej gotowości. Ich dłonie unoszą się niecały centymetr nad słuchawką telefonu - jak tylko zadzwoni, od razu odbiorą. Nie ma mowy, aby przegapili potencjalnego klienta. Wcześniej ustawili kursor myszki nad przyciskiem “Odpowiedz” w Outlooku. Bo nasza firma najszybciej reaguje na potrzeby klienta. Nawet w ostatni dzień roku.
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 12:16.
Sprzedaż, wbrew pozorom, nie jest łatwa i przyjemna. Handlowcy są jedną z najbardziej narażonych na stres grup zawodowych. Dlatego stanowią doskonałą klientelę dla producentów herbatek ziołowych, tabletek uspokajających, papierosów i trenerów jogi.
Tak się składa, że nasi handlowcy palą. Nie wszyscy, ale akurat dzisiaj dyżurują tylko palacze. Fajnie jest wyjść na papierosa: świeże powietrze, światło dzienne, trochę ruchu, no i kochane plotusie. Wiadomo - palarnia to pierwsze źródło informacji, miejsce gdzie zawiązują się koalicje, gdzie kwitnie życie towarzyskie.
Kompetencja nie pochwala palenia. Najchętniej pozwalniałaby wszystkich, którzy palą. Niestety wtedy zostałby jej tylko jeden pracownik… Musi więc przełknąć tę gorzką prawdę i tolerować zjawisko.
Dziś niestety ploteczek nie będzie. Nasi handlowcy nie mogą przecież opuścić pokoju jednocześnie. W myśl jednego z pierwszych zarządzeń Kompetencji, “w pokoju działu handlowego w każdej chwili musi się znajdować przynajmniej jeden handlowiec (no bo przecież w każdej chwili może zadzwonić klient!). Nie dotyczy to wyjątkowych sytuacji, w których na wyraźne polecenie RKS wszyscy handlowcy mają opuścić pokój i udać się we wskazane miejsce”.
Dziś palarnia jest samotnią…
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 13:27.
Handlowcy zgłodnieli. Ludzka rzecz, wszak pora obiadowa. Dziś nic się nie dzieje, nikt nie dzwoni od rana. Może by tak wyskoczyć na stołówkę i zjeść dla odmiany ciepły posiłek?
- Kompetencjo, możemy iść na obiad? Zajmie to tylko 20 minut. Weźmiemy komórki - jakby coś się działo, przybiegniemy w minutkę!
- Ale przecież jest tak dużo pracy: musicie przecież przygotować się na spotkania, które macie umówione za dwa tygodnie. Jest tyle zaległości: nieposprzątane biurka, wizytówki nieułożone alfabetycznie. Czy odpowiedzieliście już na wszystkie maile z życzeniami noworocznymi od Waszych klientów?
- Możemy to zrobić przecież po powrocie z obiadu…
- To umówmy się tak: NAJPIERW skończycie pracę, a później pójdziecie na obiad. W ten sposób będziecie szybciej pracować, bo będziecie coraz bardziej głodni. Taki system motywacyjny, hehe! Poza tym pamiętajcie, że nikt Wam nie płaci za jedzenie obiadu!
- …
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 13:28.
Zgłodniała Kompetencja. To przez tą rozmowę o obiedzie… Na szczęście na parterze jest stołówka.
- Kochani, idę na lancz. Jak wrócę, porozmawiamy o wykonaniu Waszych planów. Przygotujcie się proszę do rozmowy.
Po jej wyjściu handlowcy mają wreszcie chwilę czasu dla siebie. Mogą porozmawiać na głos, a nie przy użyciu gadu-gadu. Głośno śmieją się z zaproponowanego im “systemu motywacyjnego”, opowiadają sobie o planach na wieczór, o postanowieniach noworocznych (na pierwszym miejscu jest zmiana pracy). Wspólnie przygotowują sobie w kuchni kawę, dzielą się ciastkami. Oglądają śmieszne filmy na YouTube.
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 13:46.
Przychodzi mail od Prezesa:
“Kochani, dziś jest wyjątkowy dzień. Z pewnością oczekujecie niecierpliwie, aby udać się do domów i przygotowywać na wieczorne szaleństwa. Myślę, że nasza firma się nie zawali, jeśli dzisiaj pozwolimy sobie wyjść z pracy wcześniej. Dlatego ogłaszam, że każdy, kto zakończy swoje dzisiejsze zadania, może o godzinie 14:00 wyjść z pracy. Do siego roku!”
Toż to wspaniała wiadomość! Zdążymy jeszcze zrobić zakupy spożywcze w ‘Oszą’! Trzeba tylko poczekać, aż Kompetencja wróci z obiadu…
10 minut później na całym piętrze pozostała tylko dwójka handlowców. Pozostałe kilkaset osób postanowiło zakończyć swoje dzisiejsze zadania.
31 grudnia. Imieniny Sylwestra. Godzina 14:17.
Wróciła Kompetencja. Lubi się delektować posiłkiem, a później poprawić kawką z ciastkiem. Dlatego jej przerwa obiadowa trwa zwykle około godzinki.
- Kochani. Prezes wyraźnie napisał, że najpierw należy zakończyć zaplanowane na dziś zadania. Nasz dział jest wyjątkowy. Zadania dla nas planują nasi klienci. Musimy być dla nich dostępni wtedy, kiedy nas potrzebują. A nasi klienci pracują do 17:00. Dopiero w chwili, kiedy każdy nasz klient zakończy dzień pracy, będziemy mogli ze spokojnym sumieniem udać się na zasłużony wypoczynek. Z poczuciem satysfakcji z wypełnionego obowiązku.
Epilog.
31 grudnia do naszej firmy nie zadzwonił ani jeden klient. Firma nie zarobiła w tym dniu ani złotówki. Żaden z handlowców nie wysłał ani jednej oferty. Po 17:00 w mieście były takie korki, że mało kto zdążył przed imprezą sylwestrową iść na zakupy, zjeść porządny obiad, nie wspominając nawet o gorącej kąpieli.
Kompetencja też stała w korku. I myślała o tym, czego dziś nauczyła swoich pracowników: są wyjątkowi i tak należy ich traktować.