Blog o Kompetencji.

Jak (nie)zarządzać zespołem handlowców.

Pierwszy dzień pracy świeżaka

Skomentuj »

Mamy nową osobę w pracy. Mimo wielu przeciwności losu, rekrutacja się powiodła. Wreszcie, po 4 miesiącach poszukiwań, Kompetencja znalazła swojego idealnego pracownika. Mateusz – to są czytelnicy. Drodzy czytelnicy – oto Mateusz.

Mateusz ma około 35 lat. Jest niewysokim mężczyzną, ma krótkie szpakowate włosy i nosi okulary. Ciągle uśmiechnięty, zawsze ma coś do powiedzenia, prawdopodobnie lubi być duszą towarzystwa. Ale zaraz zaraz… Mateusz jest z nami od niespełna 10 minut, a już opowiedział nam wszystkim o tym, że jego żona niedawno poroniła, o tym, że jak był w liceum, to spędził noc na izbie wytrzeźwień oraz o tym, że bardzo pozytywnie wspomina pierwsze spotkanie z Kompetencją, które bardzo wiele go nauczyło.

Ostatnie zdanie zmroziło wszystkich i w miejscach, gdzie przed chwilą stali ludzie, pojawiły się kręcone lody-rożki. Kompetencja znalazła sobie fana!

- Mateusz, poznaj Tereskę – Kompetencja rozpoczęła introdukcję. – Tereska jest z nami od prawie 2 lat. Jest najlepszym handlowcem w naszej firmie.
- Witaj, bardzo się cieszę, że będę rywalizował o tytuł najlepszego handlowca z kobietą – odpowiedział Mateusz.
- Wielu próbowało – odparowała zimno Teresa, która rzeczywiście jest w Firmie już od 21 miesięcy. W tym czasie poznała Kompetencję jak nikt inny, wszak siedzi z nią biuro w biurko. Wielokrotnie miała okazję obserwować z bliska ciekawe zjawisko przyrodnicze, które najpobieżniej opisać można jako “wchłanianie pokarmu przez wygłodniałą samicę ryjówki (soricidae)“. Tereska nauczyła się tolerować niektóre zachowania szefowej, jednak co jakiś czas nagromadzona frustracja powoduje gwałtowną eksplozję, czyniącą otaczających ją ludzi niewinnymi ofiarami opadających dookoła wulkanicznych popiołów. Masakra!

- Ta miła blondyneczka nazywa się Celina – kontynuuje Kompetencja. - Celina też jest dość długo z nami, około półtora roku.
- Cześć Celinko – grzecznie przywitał się Mateusz.
- Cześć – odparła Celinka, która jest sympatyczną i raczej pozytywnie nastawioną osobą, no chyba, że się wkurwi. Prawdopodobnie najbardziej przeżywa stres związany z pracą u boku Kompetencji.

- A to jest Kasia.
- Witaj Kasiu – Mateusz dopiero teraz zauważył śliczną dziewczynkę siedzącą w rogu pokoju. W oczkach od razu pojawiły mu się kurwiki z masełka osełkowego, a jęzorem sięgnął sznurowadeł. Bo Kasia jest naprawdę bardzo ładna…
- Cześć, hi hihihi – …ale stanowi zarazem bardzo silny argument zwolenników teorii równania: uroda + inteligencja = constans. Właściwie niewiele więcej można o niej powiedzieć…

- Tutaj zwykle siedzi Adaś – Kompetencja odnotowała dziwne zachowanie nowego, ale nie przerwała rytuału wprowadzenia – ale dziś go nie ma. Choruje biedactwo.
Adaś rzeczywiście przebywa obecnie na L4. Miał wypadek drogowy: w drodze do pracy wpadł w poślizg i przewrócił się łamiąc nogę. Adaś jest bardzo lubianą osobą. Zawsze miły, spolegliwy. Sprawia wrażenie wyrozumiałego w stosunku do wynurzeń Kompetencji, ale w głębi duszy przebywa w stanie permanentnego szoku: nie może uwierzyć, że ktoś taki jak ona jest jego szefem. Uważa to za swoją życiową porażkę. Kiedyś przyjdzie do pracy z AK74 i plecakiem pełnym granatów zaczepnych.

- No a to jest Szczepan – w końcu szefowa wskazała na moją skromną osobę. Chwilę później Mateusz został wezwany do Pokoju Zwierza. To taka tradycja, każdy nowy musi go odwiedzić w pierwszy dzień pracy.

Pokój Zwierza to potoczna, zaplecowa nazwa gabinetu Doktora Zło – Dyrektora Sprzedaży w naszej Wielkiej Zagranicznej Korporacji. Nikt nie lubi tam chodzić. Oprócz Kompetencji. Częste wizyty w Pokoju Zwierza powodują, że nasza szefowa czuje się bardzo ważna, przecież byle kto nie ma tylu spraw do obgadania z Dyrektorem.

- Kochani. Mateusz jest bardzo doświadczoną osobą, ma doskonałe referencje i wiele sukcesów na koncie – nasza RKSówa rozpływa się nad swoim wybrankiem. – Uczcie się od niego, bo dzięki temu wy też może kiedyś staniecie się dobrymi handlowcami.

Wielkie dzięki. Miło usłyszeć, że wreszcie przyszedł pan Pudzian-handlowy-wymiatacz i zrobi nam szkolonko. Bo my jesteśmy przecież do niczego. Jak Kompetencja wymyśli sposób na zmotywowanie zespołu, to nawet cebula płacze. W Teresce bulgocze, Celinka sięga do szuflady Adasia po granat odłamkowy, ja ściskam złowrogo w dłoni łyżeczkę do herbaty… a Kasia uśmiecha się i wali z armaty:
- Fajnie, hihihi. A jak już będziemy tak dobrzy jak on, to też nas zwolnisz dyscyplinarnie, jak jego poprzednia firma? – brawo Kasia! Bull’s Eye! Mina Kompetencji – bezcenna!

A jak wyglądał Wasz pierwszy dzień w pracy?

wykop.pl
Wykop Kompetencję!

Written by kompetencja

luty 7, 2008 @ 21:13

Dodaj komentarz