Pudel.pl
Mam dla was świeżutką plotusię! Nigdy nie zgadniecie co się stało, więc nawet nie próbujcie. Niemożliwe stało się możliwe. Zaprzeczono podstawowym prawom logiki. Biblijne cuda przy tym wydarzeniu to śmieszne sztuczki kuglarskie. Otóż już mówię…
…ale może najpierw zbudujmy odpowiedni nastrój.
Jak już wcześniej wspominałem, nasza Pierwszoplanowa uwiodła sobie frajera. W jaki sposób – nie mam pojęcia. Ale podejrzewam, że facet musi być niezmiernie brzydki i ma bardzo niską samoocenę, skoro pozwolił jej na to. I chyba jest dewiantem seksualnym.
Mójradek, bo tak się nazywa ten nieszczęśnik, jest starszy o około dekadę. Kompetencja twierdzi, że mężczyzna powinien być starszy, ponieważ faceci później dorastają. “Mójradek zarabia w ełro, więc ja to nawet nie wiem ile zarabia się na wysokich stanowiskach w polskich firmach” podzieliła się kiedyś z nami i z Mimochodem.
A propos pieniędzy: Kompetencja uważa, że pieniądze to nie wszystko, wręcz są najmniej istotne. Z drugiej strony uwielbia krypto-przechwałki typu: Mójradek kupił sobie ostatnio Mercedesa za trzysta tysięcy polskich nowych złotych netto plus podatek czyli razem ponad trzysta sześćdziesiąt tysięcy polskich nowych złotych. Zapytałam go czy to nie strach, przecież mało kto ma takie drogie auto i ludzie biedniejsi od nas będą chcieli nam go ukraść. Ale przekonał mnie, że przecież mógł kupić jeszcze droższe. Zresztą wiecie, jacy są faceci, oni uwielbiają te swoje gadżeciki (SIC!), niech ma coś od życia.
W takich momentach mój iPod wydaje się jakiś taki malutki… A może to nie mój “iPod” jest malutki?
Kompetencja i Mójradek żyją na kocią łapę, a Mamusia, czyli matka Mójradka nie lubi jego wybranki. Szacun, proszę pani!
Co jeszcze? Mójradek wie więcej niż Google i Wikipedia razem wzięte. Jest tak mądry, że można w ciemno wpisywać jego nazwisko jako źródło wiedzy w bibliografii każdego opracowania naukowego i nikt nie będzie z tym dyskutował. Zresztą podejrzewam, że Kompetencja tak zrobiła w swojej pracy dyplomowej. Odniosła pyrrusowe zwycięstwo: obroniła się, ale nie obeszło się bez ofiar – podobno kilku profesorów skończyło w zamkniętym oddziale zakładu psychiatrycznego.
A teraz wyobraźcie sobie czarnego pudla. Tylko wyzbądźcie się wszelkich pozytywnych skojarzeń! Nie ma oczek, nie ma różowego języczka, mokrego noska ani białych ząbków. Jest czarna kula kręconej sierści. Teraz przyłóżcie do niej bulwę dużego kartofla, takiego starego, z wyrastającymi z niego łodyżkami (czy co to tam jest). Oto głowa Kompetencji. Brzydka jest, nie?
Chyba już nadejszła odpowiednia chwila, żeby podzielić się z Wami radosną nowiną. A zresztą, niech Kompetencja sama się pochwali:
- Kochani! Muszę się Wam pochwalić czymś – oczywiście stoi na środku pokoju i wypatruje swojej ofiary, jak to ma w zwyczaju. – W ostatni łikend Mójradek się mi oświadczył! - i w tym momencie wszyscy obecni jednocześnie zwymiotowali w myślach. Następne sekundy były decydujące: z jednej strony wykazanie zainteresowania oświadczynami i nawiązanie kontaktu wzrokowego oznaczało natychmiastowe skierowanie całego strumienia słów pod ogromnym ciśnieniem w kierunku pechowego słuchacza. Z drugiej jednak strony, taka informacja nie może przecież zostać zlekceważona.
Jak się zapewne domyślacie – nastąpiła niezręczna cisza. Czas zwolnił. Zrobiło się gorąco i duszno. Krzesła nagle stały się niezwykle niewygodne. “Co robić? Co powiedzieć? Oby tylko nie zaprosiła mnie na ślub!” – myśli kłębiły się w naszych głowach.
- Ja też byłam zaskoczona! Też mnie zatkało! Kochani, już za pół roku będę mężatką! – a następnie oszczędziła nam wszystkim dylematów moralnych: – Mam nadzieję, że do tego czasu będziecie już pracować wydajnie i w miarę samodzielnie, bo chcemy wyjechać na podróż poślubną do Honolulu. A nie chciałabym być tam i martwić się ciągle o Was.
Ciekawe czy zmieni nazwisko czy będzie nosiła dwa? “Kompetencja Poprawna-Pipka” – to brzmi dumnie!
Wpisujcie miasta i życzenia dla Młodej Pary!
Czy w takim razie wystarczy obrócić czarnego pudla tyłem do przodu, aby dowiedzieć się, jak wygląda Mójradek?
proday
luty 20, 2008 at 10:40
@proday: nawet nie próbuję sobie wyobrazić Mójradka. Ale musi być zdesperowany… Może wpadli? FUJ! Już nie mam ochoty na obiad…
kompetencja
luty 20, 2008 at 14:59
@kompetencja: jeśli wpadli, to skieruj wszystkie pudle do Chińczyka… na obiad… i po kłopocie.
proday
luty 20, 2008 at 15:41
Ja w sprawie życzeń dla Młodej Pary:
Skromny pracownik Niewielkiej Zagranicznej Agencji Reklamowej życzy podróży poślubnej z biletem w jedną stronę :)
Pozdrawiam serdecznie,
Rysio z Bardzo Dużego Miasta
P.S. Z moim szefem wszystko ok… niepodobny do kartofla i całkiem rozsądnie gada :)
Rysio
luty 21, 2008 at 13:40
dolaczam sie do zyczen z biletem w jedna strone
Warszafffka
mizzar
luty 21, 2008 at 20:28
Najwyższa pora, żebyście stali się w końcu wydajni i w miarę samodzielni, bo w przeciwnym wypadku grozi WAM zmiana terminu slubu.
Komisarz
październik 9, 2009 at 20:53