Zadanie domowe
Obiecałem zapoznać Was z tajnikami rewolucyjnej teorii zarządzania, jaką stosuje Kompetencja. Na razie poznaliście sposób jej działania w praktyce, teraz krótki wykład teoretyczny.
Problem: sprzedaż w regionie spada. Regionalny Kierownik Sprzedaży, odpowiedzialny za realizację budżetu otrzymuje więc polecenie od szefa.
- Kompetencja, zrób coś z tym - Doktor Zło nigdy nie prosi. On wymaga. - Masz tydzień.
Nadmienię, iż w naszej Wielkiej Zagranicznej Korporacji proces sprzedaży jest bardzo wydłużony, ze względu na charakter produktu. Od momentu podjęcia rozmów handlowych do faktycznej transakcji mija zwykle kilka miesięcy. Ale Doktor Zło ma to w swojej złej d*pie.
Istnieją różne metody stymulowania popytu. Choćby promocje cenowe czy drogie prezenty dla kupca (zwane pieszczotliwie “pęczusiami“). Oczywiście mowa tutaj o rozwiązaniach standardowo stosowanych.
Jakie jest jedyne słuszne rozwiązanie według Kompetencji?
- Kochani. Zastanówcie się przez weekend, co zrobić, aby zarobić dla firmy dodatkowe 500 tysięcy złotych do końca miesiąca i wyślijcie mi maila. Do godziny 10:00 w poniedziałek. - Do podręczników zarządzania sprzedażą ta metoda trafi za kilka lat pod nazwą “pytanie do publiczności”. A jak się to sprawdza w praktyce?
Mija weekend. W poniedziałek rano Kompetencja czyta.
“Od: XXXxxxXXX, Teresa
Data: poniedziałek, 09:40
Temat: Jak zwiększyć sprzedaż
Treść:
Kompetencjo,
Myślę, że powinniśmy wszyscy skontaktować się ze swoimi klientami i zaproponować im wyjątkową ofertę z ograniczonym czasem ważności - do końca miesiąca. Jeśli zaproponujemy im dobre warunki, na pewno zainteresują się nią.
Pozdrawiam,
Teresa”
Pozostałe maile wyglądały podobnie… Ale ale! A gdzie mail od Celiny?
- Celinko, kochana, dlaczego nie przysłałaś mi nic? - pojawia się komunikat Skype na ekranie Celiny.
- Nie przysłałam Ci nic, ponieważ w weekend nie pracuję i staram się też nie myśleć o pracy.
- Ale ja wyraźnie prosiłam, żebyś to zrobiła. Zrób to teraz.
- Czyli zamiast pracować mam przez następne kilka godzin zastanawiać się jak rozwiązywać problemy działu? Nie przypominam sobie, żebym miała takie obowiązki. Przecież to Ty jesteś kierownikiem…
- Właśnie. Jestem Twoim przełożonym i życzę sobie, abyś przysłała mi swój sposób na zwiększenie sprzedaży.
- OK. Szczerze mówiąc to mam taki pomysł, ale mógłby Ci się nie spodobać.
- Mów. Cenię szczerość.
- No ale to jest dość radykalne działania. Z drugiej strony jestem pewna, że wynik się poprawi…
- Kochana, ja właśnie szukam radykalnych, niestandardowych rozwiązań. Napisz mi co masz na myśli.
- No dobrze. Moim zdaniem jesteśmy w stanie sprzedawać więcej, jeśli pozbędziemy się wszelkich przeszkadzajek, które każesz nam robić zamiast pracowania: wypełniania dziwnych tabelek, formularzy, raportów, kalendarzy itp. Strasznie dużo czasu nam to zajmuje i przez to nie mamy czasu na kontakt z klientami i na przygotowywanie ofert.”
Kompetencja nie odpisała już na to. Zamiast tego mlaskała obrzydliwie przez kilka minut i wysłała do całego zespołu maila o następującej treści:
Kochani. W związku z tym, że Celinka nie potrafi okazać szacunku swojemu przełożonemu, od dziś do końca czerwca nie będzie mogła wziąć ani jednego dnia urlopu. Dotyczy to także długich weekendów i świąt.
Nie mogę sobie pozwolić, abyście wchodzili mi na głowę. Widzę, że muszę zmienić strategię zarządzania, ponieważ w tej chwili nie pracujecie efektywnie.
Pozdrawiam serdecznie,
Kompetencja Poprawna”
Następny krok to kary cielesne?
Rany, skad ja to znam?? Jestem strasznie ciekaw jak Kompetencja poradzi sobie z tym targetem/btw/
Braawa dla Celinki za odwage - bo to my kreujemy takie potwory jak kompetencja gdy nie reagujemy… Przepraszam za powazny komentarz..
Zastanawiam się dlaczego nie potraficie utemperować Kompetencji? Przecież tyle na to sposobów jest.
Celinka rulezz!
Co do systemu zarządzania uskutecznianego przez “tą panią”, jestem głęboko rozczarowany. Wystarczy przecież stworzyć TABELKĘ nazwaną np. “moja codzienna Burza Mózgów”. Pracownicy wtedy w zaciszu domku, gdzie czują się bezpiecznie i są odprężeni generowali by codziennie nowe wspaniałe pomysły. Potem tylko PROCEDURKA nt. przesyłania tych wiadomości, oceny ich wartości merytorycznej, oraz kar za opóźnienie. Następnie należało by stworzyć FORMULARZ dla ocen kreatywności pomysłów swoich kolegów, aby był punkt odniesienia i nutka rywalizacji. Tak przygotowany i wdrożony PROCES spowoduje pełne zadowolenie pracowników, ponieważ poprzez ich większe zaangażowanie, wzrośnie sprzedaż, a potem ich zarobki! Przecież to dla pracowników, ale oni tego nie rozumieją.
Z drugiej strony, pracownicy mogą przychodzić do pracy wcześniej i sprzątać. Dzięki redukcji kosztów realnie zysk wzrośnie. Nie będą za to musieli w domku poświęcać czasu na kreatywne myślenie.
Pamiętajcie, że jest jeszcze tyle możliwości z których “ona” nie wykorzystuje. Tak jak w tym kawale.
Sala sądowa, sędzia czyta wyrok:
-Tak, to prawda mąż uderzył żonę. Ale to dobry człowiek! Tylko złamał jej obojczyk, a przecież mógł zabić.
@mizzar: też tak myślę. To nasza wina, że pozwalamy na to.
@bartek: prawdopodobnie uzależnione jest to od charakteru, osobowości, czy jak to nazwiemy. Niektórzy ludzie nie potrafią się przeciwstawić… Co Kompetencja z premedytacją wykorzystuje. A wszelkie oznaki sprzeciwu natychmiast tłumi w zarodku, na osobności.
@szuvar: widzę, żeś swój chłop :) Dogadalibyście się z Kompką ;)
U mnie sprawdzil sie pomysl zabierania RKS-ow na trudniejsze spotkania z Klientami (zeby niby pomogli, wplyneli, przyspieszyli). Wiekszosc wymiekala i przestawala potem sie czepiac.