Przełom
Koniec żartów. Zaczęło się.
Dziś Kasia wręczyła Kompetencji wypowiedzenie umowy o pracę. Nosiła się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu, ale ostatnie wydarzenia przelały czarę goryczy.
- Dobrze - Kompetencja, jak zwykle, nie wyrażała żadnych emocji - w takim razie do końca miesiąca rozliczysz się ze swoich obowiązków, oddasz narzędzia pracy i przekażesz swoje sprawy Teresie.
- Chciałam wykorzystać zaległy urlop… - zaczęła Kaśka.
- Zostanie Ci wypłacony ekwiwalent. Chyba nie myślałaś, że możesz odejść tak z dnia na dzień? Bądź poważna.
- Właściwie to tak właśnie myślałam. I jestem absolutnie poważna. Przestań mówić do mnie tym swoim protekcjonalnym tonem! - wyraźnie Kasia zaraz pęknie i puszczą jej nerwy.
- Nie będę z tobą dyskutować w takim tonie - jej odpowiedzi wypowiedzi mnie denerwują nawet jak to piszę… - Wiesz co masz robić. Ja mam teraz ważne spotkanie, nie mam dla ciebie więcej czasu. - A następnie odwróciła się na pięcie i wyszła.
Kasia usiadła na swoim krześle. I rozpłakała się. Teresa z Celiną podeszły do niej. Zaczęły ją pocieszać…
W tej chwili coś we mnie pękło. Spojrzałem na zniszczoną dziewczynę i zdałem sobie sprawę, że trzeba w końcu coś z tym zrobić. Tak dalej być nie może. Żarty żartami, można się ponabijać z debila, ale ta zakompleksiona miernota po prostu nie ma prawa traktować ludzi w ten sposób.
Wielka Zagraniczna Korporacja chce być przyjazna dla swojego otoczenia i dla swoich pracowników. Ciągle to powtarzają. Ewidentnie w naszym zespole to nie działa. Może ci “na górze” o tym po prostu nie wiedzą? Przecież gdyby wiedzieli, na pewno by ją usunęli. Niszczy wizerunek “przyjaznej” firmy, a na jej miejsce łatwo będzie znaleźć kogoś innego. W końcu jest tylko Regionalnym Kierownikiem Sprzedaży - to nie jest wcale wysokie stanowisko…
Postanowione! Wysyłam prośbę o audiencję u Doktora Zło! Spotkam się z nim i wszystko mu opowiem.
Oooo stary! Pochwalam i gratuluję odwagi-rzeczywiście przegła pałkę :) Ale z drugiej strony-wywalą ją, dadzą kogoś fajnego i o kim Ty będziesz nam pisał? :D Życzę Ci, żebyś nie mósiał już pisa o Kompetencji…POWODZENIA!
MUSIAŁ, darujcie mi ten kciuk na Alcie :)
rychło w czas, Panie….
“Spotkam się z nim i wszystko mu opowiem”, a wtedy on da jej ostrzeżenie i przez kilka dni/tygodni będzie spokój. Potem abarot od nowa. Wiem z autopsji. Jeśli to co piszesz jest prawdą (bo z tymi blogerami to przecież nigdy nic nie wiadomo;), to współczuję. Chałowa sprawa…
Szczepan! Trzymam kciuki! Osobiscie uwazam, ze Dr. Evil nic nie zmieni w kontekscie Kompetencji - przeciez to jego protegowana! Jednak kiedys tu pisalem, ze dopoki nikt sie nie zbuntuje, to niczego nie zyskacie. Wiec zawsze to dobre rozwiazanie. Ewentualnie mozna pojsc wyzej! No i jeszcze jedno: moze bezprawne, ale lepiej zabierz na ta rozmowe dyktafon.
Pozdrawiam Cie i trzymam naprawde mocno zacisniete kciuki!
A moja rada dla Kasi - niech sobie zalatwi zwolnienie lekarskie do końca pracy, pewnie kazdy psycholog jej to napisze od ręki po takich przelotach jakie ostatnio miała. Kompetencja może się wtedy w d… pocałować (albo Mójradka poprosić). Na pohybel takiej babie.
Przyłączam się do życzeń - żebys niedługo nie musiał kontynuować bloga. Fajnie czytać o debilach, ale tylko do momenty, gdy kogoś skrzywdzą swoim zachowaniem.
moim zdaniem to co robicie jest sluszne, ale sam fakt ukrywania jej danych jest bledem, nie wiem czego sie boicie skoro zapewne ta kompetencja doskonale wie o tym blogu, a jakby zobaczyla tu swoje dane to i tak by wam nic nie zrobila
popieram w 100%. po drugie jakim cudem Kompetencja miała prawo kazać jej “dopracowywać” resztę miesiąca? urlop jej się prawnie należy i K nie ma prawa decydować o tym, kiedy go wykorzysta. na jej miejscu olałbym całą tą robotę i nie przychodził, albo przyszedł i nic nie robił i to w taki sposób że K widziałaby dokładnie co się dzieje.
Tommy, ja mysle, ze Kasia ma teraz na glowie wiecej niz tylko robic na zlosc K (skad inad to K w Twoim wydaniu jest swietne, takie enigmatyczne:D mozna sobie dospiewac, a slow na K znam sporo niecenzuralnych). Jedno jest pewne: Kasia juz nic nie musi.
wiesz, napisałem “K”, a nie “ta K”, a w szczególności nie “ta K!@#$%^%”, więc wydawało mi się to jednoznaczne. ;] ja nie mówiłem o celowym dopiekaniu K, ona sama by sobie dopiekła widząc obijającego się pracownika który na reprymendę odpowie tylko “a mi to lotto”. ew, może zawsze: “odwal się !@#$@#$ ty stara @!#$@#@$ wynędzniała @#$#@, już nie robię tutaj!”, ale o to bym Kasię nie posądzał, więc zostaje pierwszy wariant. po drugie najlepiej jakby to olała, po co ma sobie dodatkowo uszczerbek na zdrowiu psychicznym i fizycznym robić.