Blog o Kompetencji.

Jak (nie)zarządzać zespołem handlowców.

Game Over

17 komentarzy

Nie mam serca już dłużej trzymać Was w niepewności. Nadejszła wiekopomna chwila. Dzisiaj czeka nas ostateczne starcie.

Ostatnie tygodnie były dla mnie niezwykle męczące. Z jednej strony nawał roboty w pracy, spowodowany ostatnimi wydarzeniami. Z drugiej strony stres związany z pewnego rodzaju osamotnieniem na placu boju. Z trzeciej – mnóstwo spotkań, jakie odbyłem z Head Hunterami i przedstawicielami konkurencyjnych firm.

Tak. Podjąłem decyzję. Nie będę już dłużej uprawiał tej masochistycznej praktyki. Wyśmienite warunki finansowe i bogaty pakiet socjalny nie są w stanie wynagrodzić mi uszczerbku na zdrowiu psychicznym, jaki wyrządziła mi Kompetencja. Poddaję się. Rezygnuję. Zmieniam pracę.

Przez wrodzoną skromność nigdy się tutaj tym nie chwaliłem, ale okazuje się, iż mam zaszczyt być wysokiej klasy specjalistą w swojej branży. Konkurencja to wie i już od dawna próbowali się do mnie dostać. Postanowiłem z tego skorzystać i udało mi się wynegocjować naprawdę ciekawą ofertę. Zgadnijcie co: będę Kierownikiem Sprzedaży Regionalnej! Ha!

– Kompetencjo, chciałbym porozmawiać o moim odejściu z Firmy – zagaiłem. Pisała akurat jakiegoś maila, ale gdy moje sens wypowiedzianych przeze mnie słów dotarł poprzez otwór uszny do środka czaszki, a następnie odnalazł mózg, co zajęło mu kilkadziesiąt sekund, stukot klawiszy ustał. W jego miejsce usłyszałem coś na kształt westch-mlaśnięcia. Jej ślepia skupiły się na mnie. Po chwili zamknęła rozdziawioną paszczę i przemówiła:
– No tak. Brałam taką ewentualność pod uwagę. A skąd taka decyzja? Źle Ci u nas?
– Szczerze mówiąc to tak – je…
– Spodziewałam się, że jak odejdzie Celinka i Tereska, to Ty pójdziesz w ich ślady. –
Przerwała mi. Najwyraźniej nie interesują ją moje motywy. – Zawsze robiłeś to co one.

W tym momencie złapałem za aparat telefoniczny, stojący na jej biurku, szarpnąłem nim wyrywając kabel z gniazdka, zamachnąłem się i z całej siły przywaliłem nim w jej twarz! Siedziała na obrotowym krześle, więc zdezorientowana RKSówka zrobiła kilka okrążeń zanim zatrzymała się i znów na mnie spojrzała tępym wzrokiem. Przyjrzałem jej się przez ułamek sekundy… muszę przyznać, że po tym ciosie jej twarz jakby wyładniała. A na pewno troszkę się wyprostowała. Była oszołomiona, ale próbowała wstać. Nie pozwoliłem jej na to. Zamiast tego odwróciłem ją przodem (to ta strona z oczami) do okna i rozpędziłem krzesełko. Wielka szklana ściana naszego biurowca nie była wstanie zatrzymać rozpędzonej Kompetencji na krzesełku obrotowym, więc ustąpiła. Kupa śmiechu, mówię Wam, jak ona fajnie leciała na tym krzesełku! Trzymała się kurczowo oparcia i jednocześnie machała nóżkami przyodzianymi domowymi papuciami (jeden z nich wyłamał się i spadł na glebę samodzielnie). Ale najśmieszniejszy był finał, którym był potężny, o ironio, mlask, kiedy rozpłaszczyła się na betonowym placu…

– Spodziewałam się, że jak odejdzie Celinka i Tereska, to Ty pójdziesz w ich ślady. – Wracamy do rzeczywistości – Zawsze robiłeś to co one.
To nie prawda, ale nie chce mi się z Tobą na ten temat dyskutować – wzruszyłem tylko ramionami.
Bo i nie ma o czym – skwitowała. – Rozumiem, że masz już kolejną pracę.
– Właśnie –
już chciałem skończyć tę rozmowę – chciałbym wykorzystać zaległy urlop. W ten sposób dziś mógłby być ostatni dzień mojej pracy…
– Hola, hola Kochany! –
zaskoczyła mnie refleksem. – Jutro przychodzi nowy pracownik, musisz komuś przekazać swoje obowiązki. Możesz iść na urlop od przyszłego tygodnia.
– Niech więc tak będzie.

I już. Po frytkach. Przeminęło z wiadrem.

wykop.pl
Wykop Kompetencję!

Advertisements

Written by kompetencja

Maj 12, 2008 @ 21:31

komentarzy 17

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jak to tak!?Już?Po frytkach!?KOGO JA TERAZ BĘDĘ CZYTAŁ ! ! ! ! ! ! NO WIESZ!?!?!?!? Jak mogłeś nam to zrobic, Ty…
    Tak naprawdę to gratuluję:) W końcu. Czekałem na to (pewno nie ja jeden). Powodzenia. Dzięki za fajną lekturę. POZDRAWIAM
    Karol

    aes_sedai

    Maj 12, 2008 at 21:59

  2. skoro tak… także muszę podziękować za przyjemną lekturę. może zbierzesz wszystkie rozdziały i udostępnisz w formie pdfa? taki ebook fajny by był… w każdym razie liczę jeszcze na epilog, mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz ;] mógłbyś dalej kontynuować pisanie, już wymyślając wszystko, ale potrafisz pisać, więc pewnie by się to nieźle czytało. ;] życzę powodzenia w nowej pracy, może i w niej będzie o kim pisać – ale broń Boże żebyś nie trafił z deszczu pod rynnę…

    Tommy The Thunderer

    Maj 12, 2008 at 22:42

  3. lol poddales sie, co za zal :(

    w ogole to zauwazylem, ze z was niezla banda cykorow i nikt jej nie potrafil powiedziec w twarz co o niej sadzi, mam do was jedno zdanie – miekkim chujem was robili!

    Tomek

    Maj 12, 2008 at 22:49

  4. gratulacje. ale trzeba było jej dojebać.

    a nowemu pracownikowi radzę dać adres do bloga i przekazać pałeczkę, he he.

    obyś w nowej pracy Ty nie był komuś kompetencją :->

    michał

    Maj 12, 2008 at 23:55

  5. Szczepan! Ja chce isc z Toba na browara!
    Poza tym Gratuluje Ci i zycze powodzenia. A najbardziej Ci zycze bys nie musial pisac wiecej prawdziwych relacji o jakiejs/jakims „kompetencji”! Trzymam kciuki!!

    mizzar

    Maj 13, 2008 at 14:49

  6. @Tomek: wnoszę, że kolega jeszcze przed maturą?

    Taki disclaimer mi się nasuwa: w WZK naprawdę DUŻO zarabialiśmy. Mnóstwo wartości dodanych, typu przedszkole firmowe, przychodnia, basen, ubezpieczenie, samochód służbowy i inne powodowały, że do pewnego czasu godziliśmy się na wysoką cenę. Przebrała się miarka w momencie, gdy koleżanka straciła dziecko. To nas skopało po głowach.

    kompetencja

    Maj 13, 2008 at 21:16

  7. @Kompetencja: Tomek to pseudonim sceniczny kompetencji moze? To by tłumaczylo ten nagly wzwód miękkiego Ch…

    mizzar

    Maj 14, 2008 at 2:50

  8. GRATULUJĘ decyzji! Wreszcie :)
    Powodzenia i nie zapominaj pisać dalej, może tym razem o jasnych stronach zarządzania.

    szuvar

    Maj 14, 2008 at 9:41

  9. Nie jestem ta tepa baba, a co do mnie to dawno po maturze i zarabiam wiecej niz ty kiedykolwiek chyba widziales (szef firmy IT), ale skoro taki z ciebie top player i byles pewny swego to mogles jej wygarnac juz wczesniej, bo jak sam pisales o prace sie nie musisz bac, bo konkurencja od dawna na ciebie polowala…

    …czyli jedyne czego sie bales to 1 despotycznej babki

    Wiem, ze nie kazdy jest bohaterem i wszystko zalezy od sytuacji, no ale to co opisywales az wolalo o pomste do nieba i jak widac twoje blogowanie na niewiele sie zdalo, a nawet nie sprobowales z ta babka pogadac jeden na jednego.

    Tomek

    Maj 15, 2008 at 19:54

  10. Tomek, wcale sie nie dziwie Szczepanowi, że Cie potraktował jak gówniarza. Przeczytaj swój pierwszy post szefie firmy IT, to zrozumiesz o czym mówie. Nie wiem na ile Ty jesteś twardzielem (po sposobie pisania rzecz jasna stwierdzić tego nie można), ważne, że nie jesteś w tej konkretnej sytuacji i gadać to sobie możesz – psychologu z Bożej Łaski.

    mizzar

    Maj 15, 2008 at 21:39

  11. mizzar ty z onetu tak? Chyba po to są komentarze, żebym komentował. Zgodnie z twoim tokiem rozumowania nikt kto nie jest na miejscu Szczepana, nie ma prawa napisać nawet 1 zdania, tak sądzisz? Dorośnij.

    Tomek

    Maj 19, 2008 at 12:36

  12. dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci. podziękujcie Szczepanowi za miłą lekturę a nie się wyzywacie jak dzieci neostrady. kultury trochę. co do Tomka – nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że szef firmy IT powinien myśleć co pisze || mówi i nie dać się ponosić emocjom, bo inaczej na rynku zostanie „zjedzony” a firma pójdzie w piach.

    Tommy The Thunderer

    Maj 19, 2008 at 21:44

  13. Moge mówić i pisać co tylko chcę, słyszysz mnie człowieczku?

    Bardzo często ponoszą mnie emocje i jestem z tego dumny, a zyski mojej firmy jakoś co roku wzrastają (już czuję jak się gotujesz), masz na to jakąś teorię?

    Tak bardzo cię to boli, że można być tak wolnym w wyrażaniu własnych opinii i jeszcze dodatkowo być człowiekiem majętnym? Skąd wy się ludzie bierzecie? Odbijacie sobie własne niepowodzenia na tych, którzy zapracowali na sukces (i zaraz się tu 10 nieudaczników znajdzie, którzy zaczną mówić o moich bogatych rodzicach, koneksjach albo innych urojonych rzeczach), byle kogoś pojechać, byle moje było na wierzchu?

    Hehe, no to dawajcie – po kolei, pośmiejmy się razem!

    Tomek

    Maj 19, 2008 at 23:20

  14. Nie o tym jest ten blog Tomek. Niepotrzebnie sie zapusciles. Pewnie niejeden z nas swietnie zarabia wiec daruj sobie tekst stylu: „Odbijacie sobie własne niepowodzenia na tych, którzy zapracowali na sukces” Pewnie niejeden z nas sobie na to zapracowal. B U C U !!!

    aes_sedai

    Maj 19, 2008 at 23:39

  15. Pax Panowie. Nie zapominajcie, że „nie wszystko jest prawdziwe”.

    Gdyby Szczepan na samym początku rzucił wiązankę i chlasnął wypowiedzeniem, nie było by całej historii.

    Cieszę się, że udało mi się wywołać tak skrajne emocje :)

    kompetencja

    Maj 21, 2008 at 12:28

  16. właśnie, dobrze aes to ujął. ty myślisz, że ja mam przyjemność w jakikolwiek sposób tobie ubliżać? ja na takie rzeczy czasu nie mam ;] zyski twojej firmy niech wzrastają, życzę jej jak najlepiej, mam nadzieję, że moje też kiedyś takie będą. [no tu się nie powstrzymam, pewna nutka ironii musi w tym być ;]] nikt tu ci nie broni wyrażać swoich opinii, ale jednak zauważ że wyraźnie „odstajesz” od tonu wypowiedzi i to nie poziomem intelektualnym, a kulturą słowa. w internecie jesteś anonimowy, więc ja też mogę być prezesem WZK. ;]

    żebyś się niepotrzebnie nie ciskał – weź trochę dystansu do sytuacji i zobacz, co ci ludzie radzą. zauważ, że już po pierwszym twoim komentarzu rozpętałeś burzę. nie wiem, czy taki był twój zamiar, mam nadzieję, że nie, bo inaczej zostaniesz potraktowany jak troll internetowy, a trolli się „nie karmi”.

    Tommy The Thunderer

    Maj 27, 2008 at 21:27

  17. Prosimy o zamieszczenie ZDJĘCIA KOMPETENCJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Marcin

    Czerwiec 29, 2008 at 0:10


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: